Na skrzyżowaniu ulic Orzeszkowej i Poprzecznej doszło do zderzenia hulajnogi elektrycznej z samochodem. 15-letni chłopiec trafił do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Policja bada dokładne okoliczności zdarzenia, zwracając uwagę na brak kasku u nastolatka.
W Zebrzydowicach doszło do groźnego wypadku z udziałem hulajnogi elektrycznej i samochodu osobowego. Poszkodowany został 15-letni użytkownik hulajnogi, który po zderzeniu trafił do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Do zdarzenia doszło w poniedziałek wieczorem na skrzyżowaniu ulic Orzeszkowej i Poprzecznej.
Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że nastolatek jadący hulajnogą elektryczną wyjechał z drogi podporządkowanej i nie ustąpił pierwszeństwa 21-letniej kierującej samochodem osobowym. Uderzenie było na tyle silne, że na miejsce wezwano służby ratunkowe, a chłopca przetransportowano do szpitala śmigłowcem LPR. Policja prowadzi dalsze czynności, by dokładnie ustalić przebieg wypadku.
Funkcjonariusze ustalili, że 15-latek jechał bez kasku ochronnego. Służby zwracają uwagę, że zabezpieczenie głowy zmniejsza ryzyko ciężkich urazów przy upadku i może ograniczyć skutki wypadku. Policjanci przypominają, że od 3 czerwca osoby do 16. roku życia poruszające się rowerami i hulajnogami elektrycznymi mają obowiązek używania kasku. Za przestrzeganie tych przepisów odpowiadają rodzice lub opiekunowie prawni.
Nowe regulacje mają poprawić bezpieczeństwo najmłodszych uczestników ruchu drogowego i zmniejszyć liczbę groźnych wypadków. Mundurowi zwracają się do rodziców, by regularnie przypominali dzieciom zasady poruszania się po drogach, sprawdzali, czy używają kasków i innych wymaganych środków ochrony. Przypadek z Zebrzydowic pokazóje, że chwila nieuwagi połączona z brakiem zabezpieczenia może skończyć się bardzo poważnymi konsekwencjami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze