Sąd Apelacyjny w Katowicach potwierdził winę wszystkich oskarżonych za nieumyślne spowodowanie katastrofy sprzed lat. Wyrok zmniejszył wymiar kary jedynie pomocnikowi operatora, natomiast pozostali skazani otrzymali wyroki adekwatne do tragedii, w której zginęło osiem osób. Możliwe jest jeszcze wniesienie kasacji, ale wyroki pozostają prawomocne.
Wczoraj przed Sądem Apelacyjnym w Katowicach zapadł wyrok w postępowaniu apelacyjnym dotyczącym tragicznego wybuchu gazu w Szczyrku. Sąd w zdecydowanej większości podtrzymał wcześniejsze orzeczenie Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej, zmieniając jedynie wymiar kary wobec jednego z oskarżonych.
Podczas ogłaszania wyroku na sali rozpraw nie stawił się żaden z oskarżonych. Przewodniczący składu sędziowskiego stwierdził, że sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił materiał dowodowy i właściwie przypisał winę wszystkim oskarżonym. Sąd pierwszej instancji prawidłowo orzekł o winie. Wszyscy oskarżeni odpowiadają za nieumyślne spowodowanie katastrofy – podkreślił przewodniczący składu orzekającego.
Sąd apelacyjny uznał też, że kary wymierzone przez bielski sąd były adekwatne do skali tragedii. Wyjątek stanowił jedynie Józef D., pełniący funkcję pomocnika operatora. W jego przypadku kara została zmniejszona z trzech do dwóch lat pozbawienia wolności. W ocenie sądu jego udział miał charakter pomocniczy, a sam oskarżony nie podejmował kluczowych decyzji związanych z prowadzonymi pracami.
Ogłoszony wyrok jest prawomocny, choć skazanym przysługuje jeszcze możliwość wniesienia kasacji do Sądu Najwyższego. Zgodnie z obowiązującymi przepisami kasacja nie wstrzymuje wykonania kary więzienia.
Pierwszy wyrok w tej sprawie zapadł 10 lutego 2024 roku przed Sądem Okręgowym w Bielsku-Białej. Roman D., właściciel firmy realizującej przewiert, został skazany na sześć lat więzienia. Marcin S., który wykonywał prace ziemne, usłyszał wyrok czterech lat pozbawienia wolności, natomiast jego pomocnik Józef D. został wówczas skazany na trzy lata więzienia. Kolejna trójka oskarżonych odpowiadała m.in. za nieprawidłowości przy rozbudowie sieci gazowej, fałszowanie dokumentacji oraz nakłanianie do składania fałszywych zeznań, a wobec nich sąd wymierzył kary po cztery lata i dwa miesiące więzienia. Do katastrofy doszło 4 grudnia 2019 roku w Szczyrku, gdy w trakcie prowadzonych prac ziemnych uszkodzony został gazociąg, co doprowadziło do eksplozji i zawalenia budynku mieszkalnego; w wyniku tragedii życie straciło osiem osób.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze