Mateusz Malina z Ustronia poprawił swój rekord globu w konkurencji DNF podczas mistrzostw świata w Budapeszcie. Pływając pod wodą na jednym oddechu, przepłynął 252 metry, bijąc swoje osiągnięcie z poprzedniego roku. Jego wyczyn potwierdza pozycję czołowego freedivera na świecie i zapowiada dalsze sukcesy podczas trwających zawodów.
Mateusz Malina znów najlepszy na świecie. Ustronianin pobił własny rekord globu
Kolejny duży sukces odniósł pochodzący z Ustronia Mateusz Malina, jeden z czołowych zawodników freedivingu na świecie. Podczas rozgrywanych w Budapeszcie basenowych mistrzostw świata ustanowił nowy rekord globu w konkurencji DNF (Dynamic No Fins), jeszcze mocniej umacniając swoją pozycję w tej wymagającej dyscyplinie.
Freediving, czyli nurkowanie na wstrzymanym oddechu bez użycia sprzętu oddechowego, wymaga wyjątkowej kondycji, dużej kontroli nad własnym ciałem oraz odporności psychicznej. W konkurencji DNF zawodnicy pokonują pod wodą jak najdłuższy dystans bez płetw, korzystając wyłącznie z siły własnych mięśni i jednego oddechu.
Mateusz Malina przepłynął 252 metry, ustanawiając nowy rekord świata. Poprawił w ten sposób swoje osiągnięcie z 2022 roku, kiedy uzyskał wynik 250 metrów. Sukces Polaka szybko odbił się szerokim echem w środowisku sportowym, a w mediach społecznościowych znów pojawiło się określenie „King of DNF”, którym od lat bywa nazywany ustronianin.
Nowy rekord padł podczas mistrzostw świata w Budapeszcie, gdzie Malina należy do grona głównych faworytów rywalizacji. To nie jest koniec jego startów w tegorocznym czempionacie, ponieważ przed nim kolejne występy w pozostałych konkurencjach.
Przed reprezentantem Polski następne próby i szanse na kolejne medale. Wszystko wskazuje na to, że o wynikach Mateusza Maliny będzie jeszcze głośno w najbliższych dniach. To kolejny dowód na to, że zawodnik z Ustronia od lat pozostaje jednym z najwybitniejszych freediverów na świecie i wciąż przesuwa granice ludzkich możliwości.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze