Śledztwo dotyczące ataku trenera izraelskiej reprezentacji na sędziego podczas styczniowego turnieju judo zostało zawieszone. Prokuratura boryka się z problemami proceduralnymi, które wynikają z międzynarodowego charakteru sprawy i sytuacji geopolitycznej. Mimo to, przesłuchania świadków są kontynuowane, a sprawa wciąż budzi emocje w środowisku sportowym.
Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała Południe zawiesiła postępowanie w sprawie incydentu podczas styczniowego turnieju judo w hali pod Dębowcem. Śledczy do tej pory nie zdołali skutecznie przeprowadzić czynności procesowych wobec dwóch obywateli Izraela, którym zamierzano postawić zarzuty.
Taki rozwój wydarzeń był brany pod uwagę już wcześniej. O możliwych problemach przy realizacji międzynarodowych procedur mówiła kilka tygodni temu rzecznik bielskiej prokuratury, prokurator Małgorzata Moś-Brachowska. Zwracała uwagę, że sytuacja geopolityczna może wyraźnie wydłużyć działania prawne, choć nie wyklucza ich przeprowadzenia.
W tym czasie śledczy kontynuowali przesłuchania świadków obecnych podczas zdarzenia.
Sprawa dotyczy podejrzenia naruszenia nietykalności cielesnej oraz znieważenia sędziego zawodów. Do formalnego przedstawienia zarzutów potrzebne było jednak oficjalne przesłuchanie wskazanych osób. Prokuratura korzystała z trybu współpracy międzynarodowej na terenie Unii Europejskiej, próby te nie przyniosły dotąd oczekiwanego rezultatu.
Zawieszenie śledztwa wstrzymuje bieg terminów procesowych. W tym okresie prokurator nie prowadzi typowych czynności, ogranicza się do działań, które mają usunąć przeszkody blokujące dalsze prowadzenie sprawy.
Do zdarzenia doszło w połowie stycznia podczas zawodów judo organizowanych w Bielsku-Białej. Z ustaleń śledczych wynika, że trener izraelskiej reprezentacji miał wtargnąć na matę po ogłoszeniu werdyktu arbitrów i zaatakować jednego z sędziów. Incydent szybko odbił się szerokim echem w środowisku sportowym i w mediach zagranicznych.
Po tych wydarzeniach pojawiły się wzajemne oskarżenia między organizatorami turnieju a ambasadą Izraela. Przedstawiciele ambasady sugerowali występowanie zachowań o podłożu antysemickim, czemu organizatorzy stanowczo zaprzeczali.
Jak ustaliła redakcja, poszkodowany arbiter jest funkcjonariuszem policji służącym w prewencji w Wapienicy. Biegły z zakresu medycyny sądowej, powołany przez prokuraturę, ocenił obrażenia jako naruszenie nietykalności cielesnej, w związku z czym śledztwo zostało wszczęte z urzędu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze