47-letni mieszkaniec Bielska-Białej został zatrzymany przez policję po podejrzeniu prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu. Mężczyzna próbował także wręczyć funkcjonariuszom łapówkę, oferując od 1 do 5 tysięcy złotych każdemu, co spotkało się z odmową i reakcją słownych wyzwisk. Teraz grożą mu poważne konsekwencje prawne, włącznie z karą do 8 lat więzienia.
47-letni mieszkaniec Bielska-Białej usłyszał zarzuty po zatrzymaniu przez policjantów. Według funkcjonariuszy miał prowadzić samochód w sposób wskazujący na jazdę pod wpływem alkoholu, a potem proponować im pieniądze w zamian za odstąpienie od dalszych czynności.
Według śledczych oferował policjantom od 1 do 5 tysięcy złotych dla każdego z nich. Gdy spotkał się z odmową, zaczął ich znieważać i ubliżać im słownie.
Do zdarzenia doszło 30 maja wieczorem. Świadkowie zwrócili uwagę na kierowcę, który poruszał się całą szerokością jezdni, nieprawidłowo pokonywał ronda i miał problemy z wjazdem na swoją posesję. Ich zgłoszenie trafiło do dyżurnego policji.
Po przybyciu patrolu mężczyzna został zatrzymany. Odmówił badania alkomatem, dlatego pobrano mu krew do dalszych badań laboratoryjnych.
Śledztwo nadzoruje Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała Południe. Podejrzany nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Prokurator zastosował wobec niego dozór Policji oraz poręczenie majątkowe w wysokości 20 tysięcy złotych. Po uzyskaniu wyników badań możliwe jest przedstawienie mu kolejnego zarzutu dotyczącego prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu. Za obecnie zarzucane przestępstwa grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności, co dla 47-latka oznacza realną perspektywę długiego pobytu w więzieniu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze